Jak walczyć z korozją i ubytkami lakieru

Każdy, nawet jeszcze fabrycznie nowy samochód posiadający pełną gwarancję na trwałość lakieru może znacznie szybciej niż mogłoby się to nam wydawać zajść rdzą. Dlatego też, aby zaoszczędzić sobie nerwów i dużych kosztów związanych z poważnymi naprawami warto przynajmniej dwa razy w ciągu roku dość dokładnie sprawdzać stan techniczny lakieru. Jeszcze kilkanaście lat temu korozja w samochodach była na tyle powszechnym zjawiskiem, że prawdę mówiąc niezbyt faktem jej zaistnienia się przejmowano. Wówczas naturalne było to, że zaledwie po kilku latach użytkowania samochody niesamowicie szybko rdzewiały. Jednak dość znaczącym wyjątkiem, którego rdza nie tykała zbyt często były auta pochodzące z niemieckich fabryk ( wówczas królowały wtedy, jak się wydawało auta niezniszczalne jak Volkswagen czy Audi).
Na dzień dzisiejszy samochody, mimo bardzo długiej gwarancji nie są odporne na szkodliwe działanie rdzy. Prawda jest niestety taka, że w obecnych czasach rdzewieją już niemal wszystkie samochody, niezależnie od marki. I bardzo często dzieje się to jeszcze na długo przed zakończeniem okresu gwarancyjnego. Co ciekawe tak samo na rdze podatne są auta droższe tak samo i te z niższej czy najniższej półki cenowej. Wychodzi zatem na to, że te drogie auta, które teoretycznie powinny być zdecydowanie lepiej zabezpieczone, wcale takie nie są. Gwarancja gwarancją, jest i to dość długi okres czasu. Warto jednak wiedzieć, że znacznej większości przypadków gwarancja ta nie zapewnia naprawy uszkodzonego elementu, jeśli taka potrzeba nastąpi. Niestety, okazuje się wówczas, że w takiej sytuacji kierowca pozostaje na lodzie, z nieco oszpeconym autem.
Wielu lakierników, którzy już od wielu lat z dużym powodzeniem funkcjonują w branży motoryzacyjnej uważa, że wszystkie problemy związane z szybkim rdzewieniem nowoczesnych samochodów związane są ze zbytnimi oszczędnościami na etapie, w którym auto znajduje się jeszcze w fabryce producenta. Jak podkreśla, nieco ze zdziwieniem wiele osób, specjalistów od motoryzacji, na korozję nie są odporne nawet drogie samochody klasy premium. Duża w tym wina producentów, którzy chcąc ciąć koszty, używają znacznie gorszej jakości materiałów, niż powinni. Zmniejszając koszty produkcji producenci używają lub też nie bardzo niskiej jakości preparatów do ochronny blach przez zbyt szybką i nadmierną korozją. W obecnych czasach, zupełnie inaczej jak jeszcze kilkanaście lat wstecz producenci bardziej skupiają się na większej ilości aut wypuszczanych na rynek. nie zastanawiając się wcale nad ich jakością. Zapobieganie korozji to bardzo trudne i żmudne zajęcie, co nie oznacza że niemożliwe. Profilaktyka antykorozyjna, szczególnie w naszych warunkach klimatycznych jest dość trudna. Zimy są mroźne i długie, a na dodatek bardzo wilgotne. Takie warunki są idealne dla rozwoju korozji. Na szybkie rdzewienie pojazdów wpływa także to, jak dużo kierowca porusza się po miejskich drogach. Chodzi tu o to, że w czasie zimowym ulice miejskie posypane są ogromną ilością soli, co niesamowicie sprzyja korodowaniu wszystkich elementów pojazdu podatnych na to zjawisko. jednym ze sposobów walki z korozją z całą pewnością jest okresowa konserwacja nadwozia. Technologii konserwacji nadwozia jest wiele tak jak i preparatów do tego celu przeznaczonych. Ich działanie przede wszystkim opiera się na tym, że na każdym poddanym zabezpieczeniu elemencie powstaje elastyczna, tłusta, warstwa ochronna, stanowiąca swojego rodzaju zabezpieczenie. Dzięki zastosowaniu preparatów zabezpieczających nadwozie przed korozją, wszystkie elementy auta dodatkowo chronione są przed uderzeniami niewielkich kamyczków, których na polskich drogach z pewnością nie brakuje. Poza uderzeniami chroni ona także przed przedostawaniem się soli oraz błota śniegowego, czyli elementów tworzących wielce przyjazne dla korozji środowisko. Warto wiedzieć, że większość preparatów po wyschnięciu tworzy solidną, jakby nieco gumową powłokę. Niestety, co prawda nie dają one 100% gwarancji, że nigdzie w aucie nie pojawi się kiedyś korozja, jednak lepiej zastosować takie zabezpieczenie niż go całkowicie zaniechać.
Sami specjaliści, dość zgodnie podkreślają, że każdy kierowca powinien regularnie sprawdzać stan nie tylko nadwozia, ale i całego auta. Niewielki element rdzy będzie łatwiej usunąć, niż ten większy i już coraz bardziej widoczny. Zalecane minimum to dwie kontrole w ciągu roku – najlepiej wiosną oraz jesienią. Niewielką korozję naprawić można samodzielnie – wystarczy nieduża zaprawka. Nie należy przejmować drobnymi bąbelkami powietrza, które mogą się pojawić na zaprawie. Usunięcie ich można wykonać za pomocą najzwyklejszego papieru ściernego. Zaprawiony element należy polakierować, aby nie wyróżniał się na tle samochodu. Także lakierowanie można wykonać samodzielnie. Tylko jak dobrać odpowiedni kolor? Wystarczy spojrzeć na tabliczkę znamionową auta. Jest tam umieszczony specjalny symbol mówiący o tym, jaki numer przyporządkowany jest do odcienia lakieru na posiadanym przez nas samochodzie. O ile drobne ślady korozji można zlikwidować z powodzeniem samodzielne, o tyle z tymi poważniejszymi najlepiej będzie udać się do lakiernika, który lepiej niż my przywróci nasze auto do dawnego wyglądu. Co prawda wiąże się to z dość dużymi kosztami. jednak nie usunięta korozja może być przyczyną bardzo poważnych usterek technicznych w późniejszym czasie. Do samodzielnego wykonania kwalifikują się niewielkie ryski powstałe na lakierze. Wystarczy użyć do tego odpowiedniej jakości pastę polerską.