Kiedy masz stłuczkę lub kolizję to nie panikuj

Kiedy masz stłuczkę lub kolizję to nie panikuj

Liczba samochodów zarejestrowanych w Naszym kraju przekroczyła ilości, których jeszcze kilka lat temu byśmy się nawet nie spodziewali. Dzisiaj na każde gospodarstwo domowe przypada co najmniej jeden samochód. Tak gigantyczna liczba samochodów musi powodować ogromne natężenie na polskich drogach. To zresztą widać gołym okiem poruszając się po dowolnym polskim mieście. Miliony samochodów powodują również tysiące groźnych sytuacji na drogach. Sytuacji, w których kierowcom puszczają nerwy. Sytuacje te są mniej lub bardziej groźne, ale zawsze są niemiłe dla biorących w nich udział kierowców. A już jedną z najmniej miłych sytuacji na drodze jest taka, w której dochodzi do stłuczki bądź kolizji. Każdego dnia na polskich drogach dochodzi do tysięcy stłuczek i kolizji. Najciekawsze jest to, że bardzo wiele osób ciągle nie wie, jak się w takim wypadku zachować. A jeśli jeden uczestnik będzie bardziej cwany od drugiego to już biada temu, który nie do końca się na takich kwestiach zna. Do tego wszystkiego dochodzi panika, która jest spowodowana zaskoczeniem całą sytuacją. W oczach wyobraźni sprawcy kolizji pojawia się jeszcze dodatkowo groźba konsekwencji i już w ogóle strach sięga zenitu. A strach w połączeniu z paniką to dwoje najgorszych z możliwych doradców w przypadku kolizji bądź stłuczki. Podstawową zasadą jest to, żeby nie panikować. Każdy, kto spowodował kolizję a jest trzeźwy, nie ma się absolutnie czego obawiać. Jeśli nie ma ofiar w ludziach ani większych obrażeń to sytuacja jest naprawdę bardzo prosta do opanowania. Wiadomo, że stopień paniki i zdenerwowania kolizją zależy również od tego w jakim charakterze się w tej sytuacji znaleźliśmy. Sprawcy kolizji zazwyczaj panikują najbardziej, ale to poszkodowani w kolizji są najmocniej wkurzeni na całą tą sytuację. Wobec tego wszystko co tylko trzeba uczynić na początku to załagodzić konflikt i wyciszyć emocję. I należy pamiętać, że za wszystko co zrobiliśmy odpowiadamy ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej za kółkiem a nie własnymi pieniędzmi. Jeśli osoba poszkodowana chce od Nas wymusić pieniądze i polubowne załatwienie sprawy to jest to poważny sygnał dla sprawcy kolizji, że coś może być na rzeczy. Od tego ma się ubezpieczenie, żeby wszystkie szkody były pokryte właśnie z polisy OC.

Żeby nie musieć się denerwować to warto jest mieć zawsze przy sobie wzór oświadczenia o kolizji oraz o jego sprawstwie i przebiegu. Takie oświadczenie można sobie wcześniej wydrukować z internetu, ale często też otrzymuje się je wraz z zawartą polisą na samochód. Mając taki wzór oświadczenia należy go wypełnić w dwóch egzemplarzach. W trakcie kolizji raczej trudno o ksero, dlatego najlepiej jest sporządzić takie oświadczenie na dwóch kartkach jednocześnie. Na każdej karcie musi być napisane i narysowane dokładnie to samo. Tylko, że nie zawsze sprawa jest na tyle łatwa do załatwienia, że wystarczy wypisanie oświadczenia. W wielu sytuacjach poszkodowany nie chce iść na taką ugodę, ponieważ boi się problemów z wypłaceniem świadczenia z polisy ubezpieczeniowej sprawcy. Czasem może zdarzyć się tak, że zachodzi konieczność wezwania policji. Policja, która przyjeżdża na miejsce sporządza swoje notatki i wówczas na ich podstawie osoba poszkodowana otrzymuje odszkodowanie. Podobnie jest w sytuacji, w której strony biorące udział w kolizji nie mogą dojść do porozumienia w kwestii ustalenia sprawstwa. Bardzo często jest tak, że obydwoje uczestnicy kolizji nie przyznają się do winy. Wtedy to właśnie do policji należy ustalenie winnego całego zdarzenia. Niekiedy jest tak, że to nie jest takie proste do ustalenia, a sprawy potrafią się ciągnąć miesiącami. Jednak najważniejszą kwestią jest to, żeby w trakcie kolizji nie denerwować się i nie spanikować.

Jasne, że trudno jest mówić o tym, żeby się nie denerwować, kiedy ktoś wjedzie w Nasz nowy samochód. Wyobrażając sobie sytuację, w której jedzie się mega drogim autem po mieście i w której nagle ktoś w Nasze super auto wjeżdża swoim samochodem można się wściec na samą taką myśl. Nie mniej jednak należy pamiętać, że to jest tylko materialna rzecz. Dlatego nie dajmy się zwariować i nie denerwujmy się, kiedy jesteśmy poszkodowanymi w kolizji. Jeśli zaś komuś zdarzy się tą kolizję sprawić to też trzeba pamiętać, że za wszystko odpowiada się swoim ubezpieczeniem. I też nie ma się czym denerwować, bo przecież po to właśnie opłaca się te składki na ubezpieczenie, żeby w takiej sytuacji móc zachować spokój. Tylko spokój może uratować całą sytuację w trakcie stłuczki. Najłatwiejsza sprawa jest zawsze wówczas, kiedy mamy jasność w kwestii sprawcy stłuczki i poszkodowanego. Można wtedy uniknąć wzywania policji, co zawsze wiąże się z długim czasem oczekiwania na specjalistyczny patrol drogówki. Jeśli coś jest jasne to wystarczy kartka papieru i spisane oświadczenie o tym co i jak się stało. Najlepiej mieć wydrukowany wzór oświadczenia na wypadek kolizji, ale podkreślmy, że oświadczenie można sporządzić na kawałku kartki. Nie ma to znaczenia na czym będzie to napisane. Ważne jest, żeby były na tym najważniejsze dane samochodów oraz kierowców biorących udział w zdarzeniu. Takie oświadczenie można napisać w przeciągu kilkunastu minut i na pewno będzie to nieporównywalnie szybsze od wzywania policji. Jeśli jednak nie jest wiadomo czyja wina no to tutaj trzeba wezwać radiowóz. Wizyta policji na pewno będzie kosztować a rachunek w postaci mandatu zostanie wystawiony na sprawcę kolizji. No i to właściwie tyle. Potem sprawca i poszkodowany się rozchodzą. Pamiętajmy, że w sytuacji każdej kolizji w najlepszej sytuacji zawsze będzie kierowca, który jest poszkodowanym. Wszak naprawi on swój samochód za ubezpieczenie sprawcy kolizji. Natomiast sprawca może nie mieć dodatkowego ubezpieczenia swojego samochodu i wtedy naprawa samochodu będzie wydatkiem, który trzeba ponieść we własnym zakresie.