Opony wielosezonowe – Czy warto korzystać z opon na cały rok?

Historia opon wielosezonowych

Pierwsze opony wielosezonowe testowane były jeszcze w latach 20-tych XX wieku, kiedy to Goodyear wysłał ciężarówkę na test pomiędzy stanami bardzo odległymi od siebie, gdzie panowała w jednym czasie skrajnie różna pogoda i można było przetestować nowy typ ogumienia. Takie były początki opon wielosezonowych.

Charakterystyka opon wielosezonowych

Opony wielosezonowe stanowią swoisty kompromis pomiędzy oponami letnimi i zimowymi. Czy możemy zaoszczędzić na użytkowaniu opon całorocznych?
Z jednej strony tak, ponieważ nie zmieniając opon nie narażamy tych pozostawionych w nieocieplonym garażu na niszczenie poprzez oddziaływanie na nie zbyt niskiej temperatury. Po sezonie zimowym, pozostawione na pastwę losu opony letnie, nie będą nadawały się do jazdy lub szybko będziemy musieli je wymienić, ze względu na mikropęknięcia, które z czasem mogą prowadzić do obniżenia przyczepności, a tym samym wpływać negatywnie na bezpieczeństwo jazdy.
Z drugiej strony, jeśli jeździmy dużo to narażamy się na szybsze zużywanie się bieżnika, przy używaniu jednego kompletu opon. Tym samym wizyta u wulkanizatora, której tak unikaliśmy i tak nas nie ominie, choć być może nie wypadnie nam to w szczycie sezonu. Będziemy musieli odświeżyć stare lub kupić nowe opony wielosezonowe, także niewiele zaoszczędzimy. Jeśli jednak będziemy korzystali z opon wielosezonowych oszczędnie, z pewnością wystarczą nam na długo i nie będziemy się denerwować w długich kolejkach u wulkanizatora.
Opony wielosezonowe są zbudowane z twardszej gumy, nie są tak elastyczne latem, jak opony letnie, ale nie twardnieją dużo bardziej od opon zimowych w czasie mroźnych dni, co pozwala na zachowanie optymalnej przyczepności. Jeżeli przyjrzymy się budowie opon wielosezonowych mają one mniej nacięć niż opony zimowe, ale ich bieżnik jest do nich zbliżony bardziej niż do opon letnich, które posiadają z kolei więcej rowków i inaczej rozmieszczone klocki.

Bezpieczeństwo jazdy na oponach wielosezonowych

Wiele osób hołduje zasadzie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. W przypadku opon wielosezonowych nie jest to uzasadnione, choć rzeczywiście nie zachowują się tak dobrze jak letnie opony przy suchej nawierzchni latem, a zimą droga hamowania samochodu z założonymi oponami wielosezonowymi jest dłuższa niż w przypadku opon zimowych. Patrząc jednak z perspektywy kierowcy, lepiej zaopatrzyć się w opony wielosezonowe, niż jeździć niezgodnie z prawem cały rok na oponach letnich i narażać siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Nie trzeba być ekspertem z dziedziny budowy opon, żeby doświadczyć jak zachowuje się samochód zimą na oblodzonej drodze. Co roku mamy okazję zauważyć kierowców, których zima zaskoczyła pod koniec listopada i co rusz ślizgają się w trakcie jazdy jak łyżwiarz na lodowisku, gdyż nie potrafią na oblodzonej drodze uzyskać dobrej przyczepności.

Opony wielosezonowe – jeśli nie chcemy stać w długich kolejkach u wulkanizatora, a jeździmy ekonomicznie

Wizytę u wulkanizatora czasem jednak trudno zaplanować z wyprzedzeniem. Ocieplenie klimatu sprawia, że pory roku totalnie się mieszają. Zdarza się, że mamy bardzo ciepły październik z temperaturami powyżej 20 stopni, więc wymiana opon na zimowe w takich warunkach jest czystym marnotrawstwem. Podobnie wiosną, gdy zdecydowaliśmy w marcu o wymianie opon na letnie, zaskakuje nas zimowa pogoda ze śniegiem w kwietniu i musimy się bardzo skupić aby w takich warunkach bezpiecznie i bez uszczerbku dla siebie i swojego samochodu dojechać do wyznaczonego celu, zwłaszcza jeśli akurat wybraliśmy się w długą trasę, w dodatku drogą ekspresową lub autostradą. Jeśli rozważy się powyższe sytuacje to wybór opon wielosezonowych wcale nie wydaje się takim głupim pomysłem. Choć opony wielosezonowe mogą się szybciej zużyć przy dużej eksploatacji, to jednak mamy pewność, że żadna pogoda nas nie zaskoczy.
Oczywiście musimy się liczyć z tym, że opony wielosezonowe latem nie będą pracowały tak cicho jak letnie, nie będą też tak odporne na wysoką temperaturę, a co za tym idzie bieżnik będzie się szybciej zużywał. Ponadto droga hamowania w przypadku samochodu z oponami wielosezonowymi będzie dłuższa, co może powodować stresujące sytuacje. Jeśli chodzi o testy hamowania awaryjnego to zarówno w teście przeprowadzonym latem, jak i przeprowadzonym zimą opony wielosezonowe plasują się dokładnie w środku stawki. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku awaryjnego hamowania każdy centymetr ma znaczenie, dlatego przed założeniem opon wielosezonowych trzeba rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw.

Jak dbać o opony wielosezonowe, aby się szybko nie zużywały?

Z pewnością najlepszym wyjściem jest ich oszczędna eksploatacja, jednak przy dużej częstotliwości użytkowania samochodu do pracy i poza nią będzie to trudne, zwłaszcza, jeśli często jeździmy w długie trasy. Na pewno, jak w przypadku wszystkich opon, należy dbać o ciśnienie w oponach na odpowiednim poziomie. Przedłuży to żywotność naszych opon wielosezonowych. Okresowo powinniśmy sprawdzać stan naszych opon w warsztacie samochodowym,
w ramach przeglądu. Mechanik może nam zaproponować konserwację naszych opon, co w przypadku opon wielosezonowych może się okazać dobrym rozwiązaniem. Kolejną ważną kwestią jest dbanie o nie przegrzewanie opon wielosezonowych, czyli nie palenie gumy, choć czasem może to nie wynikać
z naszej winy, w przypadku konieczności awaryjnego hamowania. Ostatnim aspektem, na jaki powinniśmy zwrócić uwagę jest wybór odpowiednich opon wielosezonowych. Należy pamiętać, że opony dopuszczone prawem europejskim do użytkowania przez cały rok w samochodzie, mają specjalne oznaczenia świadczące o tym, że nadają się także na zimę. To ważne, abyśmy wybierając się na narty w Alpy nie dostali przy okazji mandatu za nieodpowiednie opony.