Tankowanie pod korek i jazda na pustym baku – największe błędy kierowców

Tankowanie niemal pustego zbiornika to czynność bardzo powszechna wśród użytkowników samochodów. Jak się jednak okazuje, zarówno tankowanie pod korek jak i jazda na pustym baku nie wpływają zbytnio korzystnie na techniczny stan samochodu. Bardzo często zdarza się, że zanim kierowca uda się w końcu zatankować już niemal pusty bak, na niewielkiej ilości paliwa potrafi przejechać nawet jeszcze kilkanaście kilometrów. Sprawa dotyczy nie nie tylko młodych kierowców, starsi i znacznie bardziej doświadczeni równie często popełniają ten błąd. Zapominają czy nawet nie są świadomi tego, że jazda na zbyt małej ilości paliwa prowadzić może do bardzo poważnych uszkodzeń wielu podzespołów. Najczęściej usterki te dotykają sam zbiornik, czyli jeden z najważniejszych elementów dzięki któremu auto jest w stanie sprawnie funkcjonować. Zbiornik to ten element samochodu w którym najczęściej gromadzi się woda. Nie dostaje się jednak tam w wyniku jakiś nieszczelności – nie ma powodu do niepokoju. Po prostu w zbiorniku znajduje się duża ilość powietrza, które pod wpływem temperatury w czasie nagrzewania się silnika skrapla się powodując w ten właśnie sposób powstanie wilgoci. Blaszane ścianki zbiornika bardzo szybko się nagrzewają niezależnie od temperatury powietrza zewnętrznego, a to jak wiadomo idealne warunki do powstawania wilgoci i pojawiania się wody w miejscach, gdzie teoretycznie przecież być jej nie powinno. Woda w paliwie jest dość poważnym problemem, nawet dla tych aut zasilanych autogazem. Nadmiar wody w zbiorniku paliwa w najlepszym i najmniej szkodliwym wypadku może doprowadzić do jego korozji. Prawa fizyki są dość nieubłagane. Woda jest znacznie cięższa niż benzyna, dlatego też zawsze zbiera się jedynie na samym dnie baku, co nieuchronnie prowadzi do korozji szczególnie tej dolnej partii zbiornika paliwowego. Równie mocno co zbiornik, na zjawisko korozji poprzez obecność w tym miejscu narażone są także wszystkie przewody paliwowe, pompy paliwa czy pompy od wtryskiwaczy. W samochodzie o dobrym stanie technicznym zawsze benzyna czy olej napędowy mają te właściwość, że smarują pompę paliwa, aby mogła nadal działać i funkcjonować bez zarzutu. Niestety, kiedy tylko woda pojawi się w zbiorniku paliwa właściwości te ulegają znaczącej redukcji a nawet zanikają. O ile jeszcze w silnikach benzynowych takie smarowanie jest ważne, ale jego brak nie wyrządzi tak wielkich szkód, o tyle jego brak w autach z LPG może bardzo poważnie je uszkodzić. Wydawać by się to mogło nieco absurdalne, gdyż przecież takie auta zasilane są gazem. Zgadza się. Jednak pompa pracuje i tak w sytuacjach gdy pompowana jest benzyna. Dlatego w takich przypadkach, kiedy w zbiorniku znajduje się bardzo mała ilość paliwa, wraz z upływem mijającego czasu pompa zamiast paliwa zaczyna zasysać nieszczęsne powietrze, co dość szybko prowadzi do zatarcia się silnika, a to związane jest z bardzo wysokimi kosztami jego naprawy. Dlatego warto zapamiętać, że dla dobra swojego i własnego auta warto regularnie kontrolować ilość paliwa znajdującego się aktualnie w baku.
Woda znajdująca się w paliwie przysparza również wiele problemów w okresie zimowym, nawet przy niewielkich mrozach. Powoduje ona duże trudności, a czasem wręcz nawet niemożliwość uruchomienia auta do jazdy. Dzieje się tak dlatego, że woda zamarzając w baku tworzy korki lodowe ( im jej więcej tym są one większe lub w dużej bardzo ilości) które zatykają przewody, skutecznie uniemożliwiając przepływ paliwa czy oleju napędowego. Użytkownicy silników wysokoprężnych także nie mogą spać spokojnie, bowiem i im zawartość wody w zbiorniku paliwa nie będzie na pewno dobrze służyła.
Warto mieć również świadomość tego, że im częściej jeździmy na bardzo niskim poziomie paliwa, tym ryzyko, że pompa zamiast tego co powinna zassie wszelkie zanieczyszczenia znacząco wzrasta. Nawet przy największej dbałości o auto nie da się całkowicie uniknąć powstawania takich zanieczyszczeń ( mogą być to niewielkie nawet drobinki rdzy znajdujące się na dnie baku). Najgorzej nawet na niewielkie zanieczyszczenia reagują wtryskiwacze, które natychmiast niemal ulegają bardzo poważnym uszkodzeniom.
Najbezpieczniejszy dla stanu technicznego auta poziom paliwa nie powinien być mniejszy niż 25% całkowitej pojemności baku. Poza bezpieczeństwem chodzi tu także o zachowanie pewnej choćby minimalnej rezerwy na nieprzewidziane sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu, w najmniej oczekiwanym momencie.
Zarówno brak paliwa w zbiorniku jak i tankowanie pod korek to niezwykle nierozsądne działania. Zbyt wysoki poziom paliwa w zbiorniku tworzy bardzo niebezpieczne podciśnienie, które grozi zniszczeniem całego układu paliwowego. Zbyt hojne tankowanie może również być przyczyną problemów z układem odpowietrzania przynależącym do zbiornika. Wówczas zaczyna on wszelkie opary odprowadzać do wewnątrz silnika, zamiast na zewnątrz. Zbyt duża ilość paliwa w znacznej większości przypadków niszczy także filtr węglowy, przez co szkodliwe opary paliwowe nie są już wchłaniane tak jak powinny a nawet wcale. Jak zatem uniknąć przetankowania? Specjaliści zalecają, aby napełnianie baku zakończyć w momencie pierwszego odbicia pistoletu. Według nich sygnalizuje to optymalne, bezpiecznie napełnienie zbiornika paliwowego. Ta opinia budzi wśród kierowców bardzo mieszane uczucia, część się z nią zgadza, inni natomiast twierdzą że to wierutna bzdura. Cóż każdy jest panem własnego auta i może postępować wedłgu własnych zasad pamiętając o tym, że będzie osobą odpowiedzialną za wszelkie powstałe szkody.